Sir Gawain i Pani Ragnell

„DAWNO, DAWNO TEMU, PRZED WIEKAMI, celtycki Walijczyk, którego przodkowie sięgali wstecz aż do czasów starożytnej Troi Homera, gdzie walczyli przeciwko Grekowi Agamemnonowi, ów Walijczyk wyrósł na pierwszego Króla Pendragona, panującego nad królami Walii, Kornwalii, Manx, Szkocji, Brytanii i Irlandii: Artura, nazwanego tak od Bogini – Niedźwiedzicy Artemidy, narodzonego z dziewięciokrotnej bogini morskiej i wyrzuconego na brzeg przez dziewiątą falę, na ląd, prosto pod stopy Merlina.

Gawain i Pani Ragnell
Gawain i Pani Ragnell

Król Artur, który wciąż odpoczywa za doliną w Avalonie, był wtedy Pendragonem ze 150 Rycerzami Okrągłego Stołu. Rycerze ci byli za tych dni ucieleśnieniem odwagi, kurtuazji, wspaniałomyślności i wierności w tamtym świecie. Opowieść zaczyna się podczas polowania króla Artura. Za pomocą swego wielkiego łuku ugodził wspaniałego, białego jelenia i tak jak polujący robią po dziś dzień, Artur podążył za jeleniem głębiej i głębiej w las, aż dotarł na małą polanę ocienioną przez osiemnaście wielkich dębów, ozdobionych jemiołą.

Gawain i Pani Ragnell
Gawain i Pani Ragnell

Nagle król Artur stanął przed ogromnym rycerzem – olbrzymem, ubranym w migoczącą, zieloną zbroję. „Och, kto śmie polować na jelenie w moim lesie?”

„Jestem król Artur, Pendragon tych ziem, to mój las.”

„Arturze nie jesteś moim królem Pendragonem. Ten starożytny, święty las to mój obszar, moje królestwo. Tutaj jestem Panem Lasu i starych praw, gdzie kłusownika każe się śmiercią przez obcięcie głowy!” Zielony rycerz począł wyciągać swój wielki miecz.

Król Artur ubrany jak na polowanie, bez zbroi, stał odziany w swą odwagę i królewską dumę. „Zielony rycerzu. Słyszę twe ptaki, śpiewające daleko, w wysokich drzewach, widzę twoje wiekowe dęby, przystrojone jemiołą i twoje łąki z szemrzącymi meandrami strumieni, adorowanymi przez pnące kwiaty, wiszące w powietrzu motyle, brzęczące pszczoły, chroniące się pod białymi chmurami, płynącymi przez twe błękitne niebo. Jeśli Artur musi stanąć do walki i zginąć, jaki inny dzień byłby lepszy niż taki jasny, piękny jak dziś, nawet słodki zapach kwiatów czuję w powietrzu!”

„Och Arturze jesteś odważnym królem i wojownikiem. Powiem ci co zrobię. Dasz słowo honoru i otrzymasz zagadkę. Wrócisz za rok i jeden dzień, zgodnie z danym słowem i przyniesiesz dobrą odpowiedź na pytanie. Arturze, czego kobiety pragną najbardziej na świecie? Zła odpowiedź to będzie twoja śmierć, tak czy inaczej. Za dobrą odpowiedź wybaczę ci kłusownictwo.”

Król Artur dał słowo, że powróci w wyznaczonym czasie. Przez rok król Artur, jego rycerze i doradcy przemierzyli północ, południe, wschód i zachód, zadając wszystkim zagadkę i otrzymali wiele, wiele odpowiedzi. Rok zbliżał się ku końcowi, gdy Artur powrócił do lasu, medytując nad licznymi odpowiedziami, pełen niespokojnych myśli, zastanawiając się czy posiada dobrą odpowiedź na pytanie. Kiedy Artur dojechał do skraju lasu, natrafił na wielce odrażającą kobietę, siedzącą między wysokim dębem a zielonym świętym drzewem, ubraną w jasny, szkarłatny strój.

Kiedy Artur przejeżdżał obok niej, kobieta przemówiła. „Arturze, zatrzymaj się i popatrz na tę ponurą powierzchowność. Jestem Ragnell. Dama Ragnell i jestem siostrą Zielonego Rycerza. Arturze, znam prawidłowe rozwiązanie twojej zagadki. Co więcej, Arturze pohandlowałabym z tobą, gdyż wiem czego chcę tak dobrze, tak jak ty wiesz, ze słońce jurto wstanie.”

„Damo Ragnell, na moje życie, czego pragniesz, przysięgam, dam ci jeśli zdołam.”

„Arturze zwiędłam, na twoje życie, musisz poprosić, swego siostrzeńca Gawaina, by mnie poślubił, by stał się mężem Damy Ragnell.”

Pozwólcie mi opowiedzieć o Sir Gawainie. Sir Gawain, który w tych czasach posiadał najpiękniejsze ciało w kraju; Sir Gawain, którego siła i odwaga była największa ze wszystkich, wśród Rycerzy Okrągłego Stołu; Sir Gawain, którego siła i odwaga w bitwie powiększała się trzy razy pomiędzy rankiem a południem i między popołudniem a zmierzchem; i kiedy wpadł w szał bitewny, mógł iść przez pole bitwy i nie zostać draśnięty; Sir Gawain, którego wszyscy rycerze poważali za łagodność jego natury i jego wielką skromność.

Pozwólcie mi opowiedzieć o Damie Ragnell. Była niewiarygodnie brzydka. Zielone zęby wyrastały z jej ust i zawijały się w kierunku uszu. Jej twarz była w kształcie zwierzęcego ryja z małymi, czerwonymi paciorkami oczu. Jej włosy były pokryte brudem a małe żyjątka pełzały między ich splotami. Jej poskręcane, powyginane, owłosione ciało z krzywymi nogami i masywnymi kostkami, było pokryte jątrzącymi się ranami. Piersi jej zwisały poniżej kolan.

Pozwólcie mi opowiedzieć o tym czego nie wiedział król Artur, a wiedzieli i rozumieli dobrze jego celtyccy przodkowie, dwa tysiące lat temu, gdy słuchali tej opowieści. Starożytna publiczność wiedziała, kiedy słuchała Damy Ragnell, że jest ona wściekłą burzą, niszczącym tornado, wybuchającym wulkanem. Starożytni wiedzieli, ze Dama Ragnell była wielkim potopem, śliskim mułem, destruktywnym trzęsieniem ziemi. Wiedzieli także, iż Ragnell była zboczami wzgórz, dolinami, górami pokrytymi śniegiem, szemrzącymi strumieniami, wodospadami, jeziorami, potokami, ziemią, po której chodzimy. Wiedzieli, ze Dama Ragnell miała wiele imion: Morriga, Brigit, Macha, Freja, Dana, Diana, Majowa Królowa, Pani Jeziora, która dała Arturowi miecz Ekskalibur. Powinniście wiedzieć, gdy poznacie Damę Ragnell, siostrę, że to wcielona, nasza matka ziemia, dziewięciokrotna bogini o dziewięciu imionach i dziewięciu twarzach.

Musicie wiedzieć, ze Zielony Rycerz, to brat Damy Ragnell, Król Świętego Zagajnika, Dagda lub Fray, jest tym, co żyje i umiera na matce ziemi. Wiedzcie, ze jest on duchem wegetacji, urodzaju, pokoju. Zsyła deszcz, słońce, sprawia, ze zboże rośnie, matki rodzą, ptaki i zwierzęta rozmnażają się, nawet kryształy w matce ziemi rosną. Zielony Rycerz jest Majowym Ojcem, znanym także jako Lug, Dionizos, Ozyrys, Adonis i celtyccy przodkowie, Aryjczycy, Kurgani, którzy przekroczyli Himalaje i żyli w Indiach, nazywali go Kriszna.

Ale król Artur, celtycki Pendragon, w tej historii, nie znał wiedzy starożytnych. Nie wiedział kim jest Dama Ragnell, ale wiedział, ze kocha swego siostrzeńca Sir Gawaina. Wiedział, też, iż Sir Gawain jest lojalnym, uprzejmym i wspaniałomyślnym rycerzem. A czy mowiłam wam, ze damy uważały Gawaina za bardzo przystojnego rycerza? Czy mówiłam, iż wiedziały dobrze, ze słowa, myśli i czyny Gawaina były zawsze w równowadze? Czy mówiłam, ze wiedziały o tym, ze Gawain nigdy nie skłamał? Że był uczciwy i wierny? Mówiłam, że był kochany? Dworny wobec kobiet?

„Damo Ragnell, zapytam Sir Gawaina, czy zostanie twoim mężem, bo ja nie mogę mu rozkazywać, to ma być jego wybór.”

Dama Ragnell uśmiechnęła się, skinęła głową i podała Arturowi prawidłową odpowiedź na tajemnicze pytanie. Artur wszedł do lasu i znów znalazł Zielonego Rycerza. „Och Arturze! Czy znasz prawidłowe rozwiązanie zagadki?” Odpowiedź za odpowiedzią, na wszystkie zebrane przez jego doradców, które podawał Artur, Zielony Rycerz odpowiadał: nie. Zielony Rycerz zaczął wyciągać swój miecz.

„Powstrzymaj swą rękę Zielony Rycerzu, jest jeszcze jedna odpowiedź, na pytanie czego pragną kobiety, pragną one ponad wszystko inne dokonywać właściwych, suwerennych wyborów, chcą być wolne od zewnętrznych ingerencji.” „Dobrze, Arturze Pendragonie, odrobiłeś właściwie swą lekcję. Wybaczam ci kłusownictwo.” Artur podziękował Zielonemu Rycerzowi i wrócił do Camelotu, lecz teraz z ciężkim sercem. Odszukał swego siostrzeńca Sir Gawaina i powiedział mu o swej umowie z Damą Ragnell, opisawszy mu jej wszystkie cuchnące niedoskonałości. Sir Gawain powiedział ” Nie niepokój się stryju, poślubię tę damę.” I trwał w swym postanowieniu, na które Artur niechętnie przystał.

Nadszedł dzień ślubu, uroczystość miała miejsce o wschodzie słońca, lecz bez zwyczajowej radości. Wszyscy mieli ciężkie serca na tym weselu, bo nawet po zabiegach kąpielowych Dama Ragnell wyglądała odpychająco. Tego popołudnia Sir Gawain i Dama Ragnell rozmawiali o wielu sprawach, aż słońce zaszło i udali się do swoich komnat. Sir Gawain zapadł w sen.

„Sir Gwainie, czy nie jest twym obowiązkiem w noc poślubną, życzyć swej żonie dobrej nocy przed snem?”

A Sir Gawain odpowiedział „Tak, jest moim obowiązkiem życzyć mojej żonie dobrej nocy, pocałować moją żonę, objąć ją i jeszcze więcej, zrobię to!” Wyciągnął rękę, spojrzał na swoją żonę i znalazł piękność!

„Ach, mężu, podoba ci się ten kształt? Ale najpierw musisz wybrać. Mogę być piękna dla ciebie w nocy, lub za dnia dla twych przyjaciół, ale nie jedno i drugie, w jednym przypadku muszę przyjąć moją drugą formę.”

„Pani Ragnell. Masz własną wolę, sama dokonaj wyboru.”

I Pani Ragnell suwerennie uznała, ze będzie piękna przez cały dzień i noc. Przystojny Sir Gawain oraz piękna Pani Ragnell postanowili być sobie wierni przez całe życie.

To koniec tej starej legendy, Zielony Rycerz stał się potem Rycerzem Okrągłego Stołu. Jednakże nasi starożytni przodkowie, kiedy słuchali tej legendy, przypominali sobie, ze to nie tylko legenda o kobiecym prawie wyboru, ale także o dokonaniu wyboru tego, czego potrzebujemy, by być w równowadze z ludźmi, z którymi jesteśmy związani. Czy Pani Ragnell nie wybrała na korzyść swego męża? Te legendy przypominają o więzi młodej pary aż do granicy wieku podeszłego, o miłości od młodości do starości, miłości rodzica do dziecka, które nie jest doskonałe.

Starożytni Celtowie rozumieli, ze w tej legendzie nie tylko Dama Ragnell jest manifestacją Bogini Ziemi, ale jest doskonały człowiek, Sir Gawain, jako manifestacja Miłości Bożej dla Kreacji, wszelkiego stworzenia, w każdym przejawie. Także Zielony Rycerz jest nie tylko kolejnym objawieniem Matki Ziemi, która w starych czasach przychodziła do nas w wielu postaciach, w celu nauczenia nas jak żyć ze sobą nawzajem.

Tłumaczenie Monia – http://orionstyle.blog.onet.pl/2,ID63641394,index.html

Poprawki – Paweł Bobrowicz

Fragment powyższy był niegdys częścią artykułu:
http://www.cassiopaea.org/cass/fulcanelli_da_vinci_code.htm ale po kolejnym upgrade, zniknął